Kucharski Dariusz
PDF Drukuj Email
48(2012)2 - Artykuły

Dariusz Kucharski

"Common sense" jako uzasadnienie Berkeleyowskiej tezy immaterialistycznej

  • język publikacji: polski


Streszczenie

Pisząc „Traktat o zasadach poznania ludzkiego”, George Berkeley zdawał sobie sprawę, że głoszona przez niego teza o nieistnieniu substancji materialnej spotka się z krytyką zarówno środowiska filozoficznego, jak też tzw. „zwykłych ludzi”. Był jednak przygotowany do takiej dyskusji i próbował z góry odpowiedzieć na spodziewane zarzuty. Spór ze swymi oponentami kontynuował także w swoim następnym dziele – „Trzech dialogach między Hylasem i Filonusem”. Kontrowersje obejmowały wiele płaszczyzn, a celem niniejszego artykułu jest zaprezentowanie jednej z nich – Berkeleyowskiej próby przedstawienia immaterializmu, jako stanowiska stojącego w całkowitej zgodzie z obrazem świata (i poznawania go), charakterystycznym dla tzw. „zwykłych ludzi”. Berkeley uważał siebie samego za obrońcę właściwego im zdrowego rozsądku, stojącego w opozycji do poglądów ludzi uczonych. Utrzymywał on, że pojęcie substancji materialnej jest ideą abstrakcyjną, wymyśloną przez filozofów po to, by wyjaśnić strukturę świata. Jego jednak zdaniem idea ta była zarazem niezrozumiała i zbędna. Starał się przekonać czytelników, że „zwykły człowiek” nie odwołuje się do abstrakcyjnej idei substancji materialnej, by poznawać postrzegany przez siebie świat, co więcej zupełnie takiej idei nie potrzebuje. Berkeley wskazuje w tym celu na pewne przekonania zdroworozsądkowe, a następnie argumentuje, że teza immaterialistyczna jest całkowicie z nimi zgodna. Co więcej, dowodzi, że poglądy jego oponentów stoją w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem. Wskazuje, by to wykazać, na pewne konsekwencje metafizyczne, wynikające z reprezentacjonistycznej teorii spostrzeżenia zmysłowego. Twierdzi, że na gruncie tej teorii (w Lockowskiej wersji) w świecie istnieją tylko (obdarzone jedynie cechami pierwotnymi) cząstki materialne, brak w nim jednak przedmiotów z naszego zwykłego doświadczenia zmysłowego. Wynika z tego, że przyjmując reprezentacjonizm nie możemy ufać zmysłom. A taką teorię, zdaniem Berkeleya, trzeba oczywiście odrzucić, i przyjąć zgodny ze zdrowym rozsądkiem prezentacjonizm.

 

 
PDF Drukuj Email
48(2012)3 - Artykuły

Dariusz Kucharski

Natura przedmiotu spostrzeżenia zmysłowego w ujęciu Thomasa Reida

  • język publikacji: polski


Streszczenie

W zamierzeniu swego autora, filozofia Thomasa Reida, twórcy szkockiej szkoły zdrowego rozsądku, miała stanowić reakcję na tzw. ‘drogę idei’, stanowisko filozoficzne, w którym przyjmowano reprezentacjonistyczną teorię spostrzeżenia zmysłowego. Zdaniem Reida teoria ta, w nieunikniony sposób, prowadziła do sceptycyzmu m. in. w odniesieniu do materialnej natury przedmiotu spostrzeżenia zmysłowego. Najbardziej uderzającym przykładem takiego sceptycyzmu są, zdaniem Reida, filozoficzne poglądy Davida Hume’a. Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie tego, w jaki sposób Reid argumentował przeciwko reprezentacjonizmowi, a zarazem bronił przekonania o tym, że natura przedmiotów spostrzeżenia jest materialna, i że, jako takie, istnieją one niezależnie od postrzegającej je świadomości. By osiągnąć ten cel, Reid stworzył system filozoficzny oparty na pojęciu ‘zdrowego rozsądku’. Pojęcie to Reid definiuje w ten sposób, że jest to pewna władza poznawcza, będąca zarazem źródłem wielu fundamentalnych przekonań ‘ludzkości’. Przekonania te nie muszą być dowodzone, są podobne do aksjomatów matematycznych i stanowią podstawę dla wszelkiej wiedzy. Są dwa rodzaje zasad zdrowego rozsądku – prawd koniecznych i prawd przypadkowych. I tak przekonanie o materialnej naturze przedmiotów spostrzeżenia jest jedną z prawd przypadkowych, a jako takie stanowi integralną część zdrowego rozsądku. Jakakolwiek dyskusja z tego rodzaju przekonaniami jest niemożliwa, są one zawsze trafne ponieważ poznajemy je intuicyjnie, nie potrzeba żadnego rozumowania, by zaakceptować ich prawdziwość. Naturalnie poglądy Reida nie są tu wolne od trudności. Jedną z nich jest pytanie o podstawę ‘konieczności’ przekonań zdroworozsądkowych. Jest to zagadnienie na osobne opracowanie, ale jednym z możliwych rozwiązań byłaby tu logiczna, a nie psychologiczna interpretacja zasad zdrowego rozsądku.

 

 
PDF Drukuj Email
46(2010)2 - Rozprawy



Dariusz Kucharski

Sceptycyzm i dyskusja z nim w filozofii George’a Berkeleya i Thomasa Reida

  • język publikacji: polski


Streszczenie

Głównym celem niniejszego artykułu jest scharakteryzowanie dwóch różnych prób odparcia sceptycyzmu, których autorami są George Berkeley i Thomas Reid. Przyczyna wyboru tych myślicieli jest dwojaka. Po pierwsze, system Berkeleya (obok innych systemów, określanych przez Reida jako ‘teoria idei’) stał się przedmiotem bardzo poważnej i ostrej krytyki ze strony T. Reida. Owa krytyka miała stanowić pierwszy krok do stworzenia własnego systemu znanego jako Scottish School of Common Sense. Po drugie, pomimo tej krytyki poglądy T. Reida pod wieloma względami zdradzają uderzające podobieństwo do poglądów G. Berkeleya. Wśród podobieństw bardzo ważną rolę odgrywają opinie obydwu autorów o naturze percepcji obiektów zewnętrznych. Obaj filozofowie zajmują stanowisko prezentacjonistyczne. Obaj też twierdzą, że stanowisko alternatywne, reprezentacjonizm, z konieczności prowadzi do sceptycyzmu. Nie należy też zapominać, że tak dla Berkeleya, jak i Reida odparcie sceptycyzmu było jednym z najważniejszych powodów zbudowania własnego systemu. Jednak wspomniane wyżej podobieństwa okazują się raczej powierzchowne, powszechnie wiadomo jak bardzo różnią się wyniki zmagań obu filozofów ze sceptycyzmem. Tak podobne założenia i cele nie przynoszą podobnych odpowiedzi. Niniejszy artykuł jest próbą pokazania w jaki sposób Berkeley i Reid radzili sobie z problemem sceptycyzmu. Mianowicie, jak rozumieli stanowisko sceptyczne, jak definiowali przedmiot percepcji i rzeczywistość przedmiotu. Jak wreszcie odpierali sceptycyzm. Berkeley doszedł do wniosku, że najlepszym remedium przeciw sceptycznym wątpliwościom dotyczącym spostrzegania świata realnego jest immaterializm. Pojęcie substancji materialnej i koncepcję pośredniego spostrzegania przedmiotów uważał za główne źródła sceptycyzmu. Reid bronił materialnej natury przedmiotów percepcji. Przekonanie o tym uważał za nieodłączny element zdrowego rozsądku, szczególnej władzy poznawczej, będącej źródłem wiedzy podstawowej o quasi aksjomatycznym charakterze. W rezultacie Reid buduje system, w którym zasadniczą rolę odgrywa argumentacja na rzecz istnienia common sense, którego przekonania stanowią fundament dla wszelkiej wiedzy. Jednym z nich ma być przekonanie o materialnym i niezależnym od podmiotu poznającego, istnieniu przedmiotów percepcji.