Moń Ryszard
PDF Drukuj Email
48(2012)4 - Etyka z inspiracji chrześcijańskiej

Ryszard Moń

Ważność rzeczowej problematyki etycznej. Słuszność diagnozy dokonanej przez Tadeusza Stycznia?

  • język publikacji: angielski


Streszczenie

Treść artykułu stanowi analiza propozycji Tadeusza Stycznia, by problematykę etyczną rozważać na trzech poziomach: metafizycznym, teoriopoznawczym i semantycznym. Lektura jego tekstów pozwala stwierdzić, że wszystkie te wątki są obecne w jego publikacjach. Cennym wykładem Stycznia w rozważania na tematy etyczne jest pokazanie, że rozwiązania, z jakimi spotykamy się w dziejach myśli etycznej były jednostronne. Co więcej, gdy nie uwzględnimy trojakiego podejścia do rozważanych zagadnień moralnych, to wówczas możemy do jednej grupy zaliczyć filozofów, którzy zdają się stać na zupełnie przeciwnych stanowiskach. Tak jest na przykład w przypadku Hume’a , Kanta, Schelera, a to dlatego, że sposób ustalenia wartości danego działania pozostaje u nich faktem teoriopoznawczym, a dokładniej mówiąc – władzą poznawczo-normującą. Dla Hume’a jest nią zmysł moralny, dla Kanta – rozum praktyczny, dla Schelera – intuicja moralna. Tak czy inaczej, jest to rodzaj poznania informującego nas o tym, co powinniśmy uczynić. I zamiast tylko pokazywać taką konieczność wewnątrz systemu lub odwoływać się do jedynego w swoim rodzaju doświadczenia bezwzględnie zobowiązującego nas oblicza, jak to czyni na przykład Lévinas, Styczeń stara się pokazać egzystencjalną konieczność całej struktury osoby. Przeprowadzone analizy stanowią próbę odpowiedzi na pytanie, na ile udało się Styczniowi w pełni spojrzeć na problematykę moralną przeżywaną przez człowieka, a także dlaczego Styczeń nie uwzględniał metody kontraktualistycznej zaproponowanej przez J. Habermasa, O. Apla czy J. Rawlsa.

 

 
PDF Drukuj Email
47(2011)2 - Rozprawy



Ryszard Moń

Zależności między fenomenologią a metafizyką w filozofii francuskiej

  • język publikacji: angielski


Streszczenie

W drugiej połowie XX wieku zaszły dość istotne przemiany w sposobie pojmowania fenomenologii. Niektórzy wręcz powiadają o zwrocie teologicznym, co może wydawać się dziwne, jeżeli uwzględni się tradycję oświeceniową Francji. Autor skupia się głównie nad poglądami dwóch myślicieli, którzy wydają się najbardziej reprezentatywni dla owych przemian, tj. Jeana-Luca Mariona I Michela Henry’ego. Wiele wskazuje na to, że sam Husserl przyczynił się do wspomnianych przemian, gdyż jego poglądy rodziły pewne wątpliwości interpretacyjne. Nie do końca zdołał on uwolnić się od metafizyki jako filozofii pierwszej. Dlatego też wielu filozofów podchodziło nieufnie do fenomenologii, uważając że jej ustalenia są zbyt subiektywne I relatywne, gdy idzie o określanie sensu. Autor stara się dociec, na ile propozycje rozumienia filozofii, a dokładniej mówiąc próby powrotu do metafizyki, uczynione przez wspomnianych wyżej filozofów, zostały dokonane w sposób prawidłowy I czy nie były spowodowane samym przekładem tekstów źródłowych z niemieckiego na francuski. Dokonuje też analizy ich poglądów, umieszczając je w kontekście historycznym, nawiązując do rozważań takich filozofów jak Heidegger I Bergson, I dochodzi do wniosku, że sprzeciw wywoływało nie tyle to, że Husserl zaproponował nową metodę ani nawet to, że odwoływał się do eidetyki ze wszystkimi jej rygorami, ale to, że uznał on, iż czysta fenomenologia rozważana jako wiedza może być jedynie badaniem istoty, a nie egzystencji. Nic więc dziwnego, że najpierw M. Merleau-Ponty, a potem M. Henry, J. L. Marion, a także Ricoeur chcieli otworzyć filozofię na te wymiary z zachowaniem rygorów fenomenologicznych. Fenomenologia otwarła więc swoje podwoje, stała się czymś pomiędzy naukami szczegółowymi a metafizyką bardziej spekulatywną. A to spowodowało ów zwrot ku teologii swoiście rozumianej.

 

 
PDF Drukuj Email
46(2010)1 - Rozprawy



Ryszard Moń

Ocena wkładu Davida Rossa w zrozumienie powinności

  • język publikacji: polski


Streszczenie

Artykuł wychodzi poza prezentację poglądów Rossa. Przedstawia dyskusję pomiędzy jego komentatorami. Jest raczej dyskusją podjętą nie tylko z nim, ale także z komentatorami jego myśli, i to na dość wąskim odcinku, tj. odnośnie zagadnień ukazujących zależność między teorią a praktyką, a także zależność między ogólnym prawem moralnym a prawami szczegółowymi. Celem poniższych analiz jest także zbadanie zasadności prób uzupełnienia dwóch najsłynniejszych teorii etycznych (teleologizmu i deontologizmu), podjętych zarówno przez Rossa, jak i komentatorów jego myśli, próbujących wprowadzić do jego teorii obowiązków prima facie pojęcie obowiązków doskonałych i niedoskonałych zaczerpniętych z teorii Kanta. Ross stara się bowiem dokonać korekty zarówno teorii Arystotelesa, jak i Kanta. Przeprowadzone analizy pokazują jednak, że nie jest możliwe ani Rossa obowiązków prima facie, ani propozycji Stratton-Lake’a do teorii Kanta, a to dlatego, że filozofa z Królewca inaczej niż Ross i jego zwolennicy rozumiał obowiązki. Dla Rossa obowiązki nie są szczególnymi przypadkami ogólnej powinności, ale racjami ukazującymi szczególne cechy ludzkich czynów. Nie są to zasady obowiązku, lecz jedynie warunki możliwości postawienia szczegółowych wymagań.